niedziela, 30 grudnia 2012

Notka Organizacyjna 1.

Więc piszę, żeby przekazać, że bardzo się na Was zawiodłam. Na początku wszystko ładnie, pięknie, ciągle ktoś nowy, nowe KP, ciągle ktoś na chat'cie. A teraz co? Sol wyjechała na święta, to reszta ma w dupie. Patrzyłam przed świętami, w święta, po świętach. Szukałam jakiegokolwiek przejawu aktywności. Nie znalazłam go. Co się stało? Dlaczego Wasza wcześniejsza chęć gry wyparowała?

Najbardziej zła jestem na Mattie'ego. Chciałeś założyć to RPG. To był Twój pomysł. A co zrobiłeś, oprócz zrobienia chata? Zaproponowałeś, że poprowadzisz event. Nie napisałeś godziny, nie napisałeś żadnej bliższej informacji, tylko dałeś mi datę, którą wstawiłam po prawej stronie bloga. 27.12.2012r. nie odbyło się nic. Fakt, uprzedzałeś, że możliwe, że nie będziesz mógł poprowadzić. Dlaczego więc nie usunąłeś daty? Myślałam, że jako administrator będziesz bardziej aktywny, ale jak widzę, myliłam się. 


Najbliższy event będzie miał miejsce  05.01.2013r., prawdopodobnie zacznie się o godzinie siedemnastej. Jeśli jest za wcześnie bądź za późno, proszę zgłosić mi to w komentarzach pod tą notką. Jak nie powiecie, nie będę wiedzieć, jak mogę się do Was dostosować.

Wszyscy, którym wysłałam zaproszenia. Większość z Was odebrała. Czekam na KP do 05.01.2013r. Macie tydzień. To naprawdę nie jest dużo, napisać kilka zdań o postaci, które będą ułatwieniem zarówno dla Was, jak i dla innych graczy. Jeśli nie zostaną zaległe KP dodane do wyznaczonej daty, usuwam zaproszenia. 



To by było na tyle z opieprzania Was. Pochwalić póki co nie mam za co. Mattie, weź się do roboty.

środa, 19 grudnia 2012

Whisky.



Imię: Julie

Nazwisko: Lincoln

Wiek: 19 lat.

Charakter: Osoba stanowcza, dążąca do określonego celu w życiu. Wszelkie przeszkody nie stanowią najmniejszego problemu. Nie zważa na uczucia innych, jeśli wpływa to negatywnie na jej samorealizacje. Racjonalne podejście do życia. Dość często zapomina co jest tak na prawdę ważne, jednak zawsze wychodzi cało z niesprzyjających sytuacji. Nie wzgardzi pomocą, jak i udzieli jej jeśli zajdzie taka potrzeba. na ogół samotniczka, jednak gdy trzeba potrafi się zmobilizować do działania w grupie. Spokojna z nutą ekscentryczki. Nie boi się wyzwań, ani śmierci. Zawsze znajduje argumenty aby przekonać kogoś do swojej racji. Mało mówi, dużo słucha. Czerpie z życia jak najwięcej się da, nie ma zamiaru niczego zmieniać.

Zainteresowania: Broń, Sztuka, Whisky,  Motoryzacja.

Historia: Pochodzi z małej miejscowości w Irlandii o nazwie Tullamore. Wychowywała się tam i przeżyła praktycznie całe swoje życie, do czasu apokalipsy, w której zginęła jej matka. Wstrząs po tym wydarzeniu skrzywił jej charakter.
Wygląd:Szczupłej budowy, średniego wzrostu brunetką o zielonych oczach. Nierozłącznym jej atrybutem są glany i berret 92.

Umiejętności: Umiejętnie posługuje się berettem 92. Z biegiem lat bardzo dobrze wykształciła retorykę.

Kontakt:  lincolnjuliee@gmail.com

wtorek, 18 grudnia 2012

hysteria.


imię - Victoria
nazwisko - Bellamy
wiek - 17
charakter - wiecznie nieogarnięta, rozleniwiona, ciekawska małolata, oderwana od rzeczywistości, ciągle odlatująca w swój za*ebiście perfekcyjny świat, do którego nikt inny wstępu nie ma i mieć nie będzie. Niedojrzała, przepełniona negatywnymi emocjami optymistka. Wciąż dążąca do bliżej nieokreślonego celu księżniczka z psychiatryka. W ciągu swojego krótkiego, ale jakże barwnego, żywota zależało jej tylko na jednej osobie. Nie zamierza popełnić drugi raz tego błędu. Nie wierzy w miłość, nie ufa ludziom. Uzależniona od adrenaliny. Nieuznająca granic miłośniczka chaosu. Uwielbiająca głęboki dźwięk basu i gitary elektrycznej była perkusistka. Ciągle nosi ze sobą swoją starą mp3 i ledwo trzymające się w kupie słuchawki, dzięki którym ma dostęp do kilkudziesięciu utworów, których słowa i melodia wrosły już dawno w jej mózg. Umarli ją fascynują, lubi ich obserwować, zabija z przymusu. Lubi rozwalać samochody kijem baseballowym. 

historia - nigdy nie odkrywa wszystkich kart. Wiadomo jedynie, że pochodzi z Londynu.  

wygląd - blada cera, ciemnoniebieskie oczy podkreślone czarnym makijażem. Cienkie blond włosy z różowymi końcówkami, które zawsze nosi rozpuszczone. Drobna, niska, ok 163 cm. Ciało ozdobione jednym tatuażem i dość licznym piercingiem. Jej skromna garderoba to głównie luźne bluzy, koszule, koszulki, ale od pasa w dół preferuje dupościski. Na nogach stare trampki. Zawsze. 

umiejętności - przez 5 lat uprawiała parkour, co znacznie ułatwiło jej aktualne życie. Szybko więc biega, wspina się, daleko i wysoko skacze. Wypracowała też niezłą wytrzymałość  Posiada jako takie zdolności muzyczne, ale niestety jej perkusja nie była dostatecznie małym przedmiotem by zmieścić się w plecaku. 

broń - co w ręce wpadnie.

kontakt - victoriaabellamy@gmail.com


poniedziałek, 17 grudnia 2012

Misha Agriippa Aristow


Imię: Misha
Nazwisko: Aristow
Pseudonim: Agriippa
Wiek: Wciąż 17 lat. (ur. 25 stycznia.)
Charakter:
Jest dosyć zmienną osobą. Jego zachowanie zależy głownie od jego nastroju. Często zdaje się być obojętny, zimny, wredny czy nawet okrutny. Jednak nie każdemu dane jest poznać go od takiej strony. Głównie stara się być w miarę miły, mimo, iż kosztuje go to dużo energii. Jest też raczej pomocny. Można by rzec, że swoją gorszą stroną stara się odcinać od ludzi, bo tak na prawdę martwi się o nich bardziej niżby mogło na to wyglądać. Jest typem marzyciela. Często siedzi zamyślony, lubi rozmyślać nad wieloma rzeczami. Można powiedzieć, że jest nerwowy i agresywny. On sam stara się być jak najbardziej spokojny i wyrozumiały. Każde nerwy, które pokazuje najczęściej są wywoływane przez zamartwianie się o kogoś. Nie należy do osób egoistycznych, lubi dzielić się z innymi. Zawsze można liczyć na wysłuchanie i jakąś rade czy choćby komentarz z jego strony. Pomimo tego wszystkiego bywa słodki. Ma jeszcze jeden "defekt". Jest uparty co czasami negatywnie wpływa nawet na niego. Im bardziej jest do czegoś zmuszany, tym bardziej nie chce tego robić, mimo, iż w głębi serca wie że powinien i chce.



Wygląd: 

Jest to chłopak dość przeciętnej postury. Niski bowiem mierzy zaledwie 163 cm wzrostu. Jest blady co jeszcze bardziej podkreślają jego ciemne włosy i zazwyczaj czarne ubrania. Zaś jego oczy są szaro niebieskie. On sam nie stroni od kolczyków ani tatuaży. 

Umiejętności: 
Jest szybki i zwinny. Bez problemu wciśnie się w niejedną szczelinę czy ucieknie w razie potrzeby. Jednak potrafi się też bronić. Umie zadbać o wszelkie rany swoje jak i innych. Ma też dobre oko dzięki czemu nadaje się do broni palnej, łuków itp. Oprócz tego potrafi śpiewać, rysować i gotować. 

Zainteresowania:
Interesuje się sztuką, muzyką, astronomią. Nie obca jest mu medycyna ani bronie wszelkiego rodzaju co zawdzięcza swemu wielkiemu zamiłowaniu do gier komputerowych. Lubi również filozofować. 

Broń:
Jego bronią bywały już różne rzeczy które po prost mu się nawinęły. Przy sobie nosi pistolet M9, który należał do jego ojca i nóż sprężynowy.

Kontakt:
kanda0yuu@interia.pl

Solveig Silje Einar.

Imię:  Solveig Silje. 

Nazwisko: Einar.

Wiek: Ledwo dwadzieścia lat skończyła ostatnimi czasy.


Charakter: Jedna z tych, co są najlepsi, jedna z tych, co to nie uznają własnych słabości i uparcie dążą do celu, nawet jeśli w ten sposób kogoś krzywdzą. Zdecydowanie jest pewna siebie i odważna. W jej słowniku nie występują takie słowa czy zwroty jak 'przegram', 'nie uda mi się', 'nie dam rady', 'nie umiem'. Zawsze wygra, zawsze jej się uda, zawsze da radę, zawsze umie - z takiego założenia wychodzi. Nie uznaje żadnej władzy nad sobą, a regulaminów i ustalonych zasad przestrzega jedynie z czystej uprzejmości. Tak, wbrew pozorom Solveig potrafi być uprzejma. Stara się zawsze pokazać od tej lepszej strony, ale rzadko jej to wychodzi z prostego powodu - jej lepsza strona wcale nie jest taka naprawdę. Bo z jednej strony jest młodą kobietą, która tylko patrzy, jakby tu się wyżyć, obić mordę jakiemuś facetowi, rozprawić się z kilkoma zombie, napić się i ogólnie poimprezować, a z drugiej strony... młodą kobietą, której nic nie obchodzi, udawanie miłej i poukładanej, z czego fałsz czuć na kilometr. Wbrew temu, co sama o sobie sądzi, zdarzają jej się chwile słabości. Izoluje się wtedy od innych, nie dopuszcza do siebie absolutnie nikogo. Ostatnio nawet obiera to formę znikania na kilka dni i powrotów znikąd, za każdym razem z następnymi zabliźniającymi się ranami.

Wygląd: Średniego wzrostu szczupła kobieta o bardzo jasnej skórze i błękitnych oczach, często okolonych sztucznymi rzęsami - naprawdę, jeszcze nikt nigdy nie dociekł, skąd ona je bierze. Na ramiona i plecy spływają - a raczej spływałyby, gdyby nie były wiecznie byle jak związane - długie, bardzo jasne włosy. Uroda typowo skandynawska. Ubiera się zazwyczaj w kolorowe, wzorzyste leginsy, z czego najbardziej lubi te granatowe z czarną panterką i luźne, szare koszulki, obojętnie, czy na cienkich, czy na szerokich ramiączkach, czy nawet z krótkim rękawem. Czasem, gdy jest zimniej, zarzuca na siebie czarną lub szarą bluzę. I prawie zawsze nosi glany.

Umiejętności: Doprawdy, posiada ich dużo. Całkiem dobrze się bije jak na dziewczynę, a już tym bardziej blondynkę, co stanowi pewien element zaskoczenia w ewentualnych bójkach. Sprawdza się też w pozbywaniu się zombie, znajdowaniu przydatnych rzeczy, śledzeniu innych czy.. tworzeniu trucizn.
Zainteresowania: Stara, dobra muzyka, biologia i informatyka. Wygrzebała ostatnio jakiś stary komputer, który wbrew pozorom działa i bawi się ostatnio w pisanie programików, które inni określają jako po prostu śmieszne.

Ciekawostki:
~ Jest uczulona na ziarna kakaowca, więc nie może jeść czekolady. Ale to w dzisiejszych czasach nie jest problemem.
~ Gdzieś w głębi siebie jak większość kobiet wierzy w to, że kiedyś przybędzie książę z bajki na białym rumaku. Oh, to takie... takie przesłodzone i niepasujące do niej, nie?
~ Ciągle gdzieś znika. Gdzie..? Ano wypatrzyła bezpieczne dojście do jednego z mieszkań gdzieś na samej górze. Kilka tygodni zajęło jej zabijanie deskami drzwi i okien. I nie, nie zamierza tego miejsca nikomu pokazać.
~ Bardzo chciałaby mieć przyjaciela, ale co z tego? Sama zdaje sobie sprawę z faktu, że ona zwyczajnie nie nadaje się do przyjaźni z kimkolwiek.
~ Boi się białych psów. Tylko i wyłącznie białe psy są w stanie wzbudzić w niej lęk.
~ Tak! Pochodzi z Norwegii!
 
Kontakt: mail: fookingnightmeer@gmail.com .

niedziela, 16 grudnia 2012

Serve the servants? Oh no!


Imię: Matt

Nazwisko: Ray

Wiek: 22

Charakter: „A ch*j Ci do tego?! Tak, tak, pewnie powiecie, że jestem nieokrzesany i tak dalej. Ale powiedzcie mi, po cholerę to wszystko, skoro i tak już po wszystkim? Bądźmy tacy jacy jesteśmy, bez wchodzenia komuś w dupę!” Matt uważa apokalipsę za dar od boga. Wszystko co go trzymało zniknęło i teraz zajmuje się tym co lubi… W tym nowym hobby, czyli jeżdżeniem po mieście i odcinaniem trupich głów maczetą.

Historia: Młody Matthew był wzorowym chłopcem i jego rodzice z nadzieją patrzeli na jego przyszłość. Lecz ich legendarny rozwód okazał się dla niego nudą. Po tym wydarzeniu zamieszkał z matką, która diametralnie się zmieniła, zaczęła strasznie naciskać na młodzieńca i przez to rodziło się w nim uczucie desperacji oraz stres. Gdy dorósł nie odstępowało go to na krok, do momentu apokalipsy. Raj na ziemi nastał i Matt nie musiał się już absolutnie niczym przejmować, no… poza obroną przed chordami umarlaków, ale co to za wyzwanie… w porównaniu z jego matką.

Wygląd:

Umiejętności: „To tak…co ja umiem? Em… palić, pić, całkiem nieźle strzelam i dobrze prowadzę...”

Zainteresowania: Broń, stara muzyka rockowa, muscle cars, rozgniatanie głów podeszwą.

Sprzęt: Colt Navy, maczeta i czarny Dodge Challenger z 71'.

Kontakt: behindblueeyes30@gmail.com