Imię: Solveig Silje.
Nazwisko: Einar.
Wiek: Ledwo dwadzieścia lat skończyła ostatnimi czasy.
Charakter: Jedna z tych, co są najlepsi, jedna z tych, co to nie uznają własnych słabości i uparcie dążą do celu, nawet jeśli w ten sposób kogoś krzywdzą. Zdecydowanie jest pewna siebie i odważna. W jej słowniku nie występują takie słowa czy zwroty jak 'przegram', 'nie uda mi się', 'nie dam rady', 'nie umiem'. Zawsze wygra, zawsze jej się uda, zawsze da radę, zawsze umie - z takiego założenia wychodzi. Nie uznaje żadnej władzy nad sobą, a regulaminów i ustalonych zasad przestrzega jedynie z czystej uprzejmości. Tak, wbrew pozorom Solveig potrafi być uprzejma. Stara się zawsze pokazać od tej lepszej strony, ale rzadko jej to wychodzi z prostego powodu - jej lepsza strona wcale nie jest taka naprawdę. Bo z jednej strony jest młodą kobietą, która tylko patrzy, jakby tu się wyżyć, obić mordę jakiemuś facetowi, rozprawić się z kilkoma zombie, napić się i ogólnie poimprezować, a z drugiej strony... młodą kobietą, której nic nie obchodzi, udawanie miłej i poukładanej, z czego fałsz czuć na kilometr. Wbrew temu, co sama o sobie sądzi, zdarzają jej się chwile słabości. Izoluje się wtedy od innych, nie dopuszcza do siebie absolutnie nikogo. Ostatnio nawet obiera to formę znikania na kilka dni i powrotów znikąd, za każdym razem z następnymi zabliźniającymi się ranami.

Wygląd: Średniego wzrostu szczupła kobieta o bardzo jasnej skórze i błękitnych oczach, często okolonych sztucznymi rzęsami - naprawdę, jeszcze nikt nigdy nie dociekł, skąd ona je bierze. Na ramiona i plecy spływają - a raczej spływałyby, gdyby nie były wiecznie byle jak związane - długie, bardzo jasne włosy. Uroda typowo skandynawska. Ubiera się zazwyczaj w kolorowe, wzorzyste leginsy, z czego najbardziej lubi te granatowe z czarną panterką i luźne, szare koszulki, obojętnie, czy na cienkich, czy na szerokich ramiączkach, czy nawet z krótkim rękawem. Czasem, gdy jest zimniej, zarzuca na siebie czarną lub szarą bluzę. I prawie zawsze nosi glany.
Umiejętności: Doprawdy, posiada ich dużo. Całkiem dobrze się bije jak na dziewczynę, a już tym bardziej blondynkę, co stanowi pewien element zaskoczenia w ewentualnych bójkach. Sprawdza się też w pozbywaniu się zombie, znajdowaniu przydatnych rzeczy, śledzeniu innych czy.. tworzeniu trucizn.
Zainteresowania: Stara, dobra muzyka, biologia i informatyka. Wygrzebała ostatnio jakiś stary komputer, który wbrew pozorom działa i bawi się ostatnio w pisanie programików, które inni określają jako po prostu śmieszne.
Ciekawostki:
~ Jest uczulona na ziarna kakaowca, więc nie może jeść czekolady. Ale to w dzisiejszych czasach nie jest problemem.
~ Gdzieś w głębi siebie jak większość kobiet wierzy w to, że kiedyś przybędzie książę z bajki na białym rumaku. Oh, to takie... takie przesłodzone i niepasujące do niej, nie?
~ Ciągle gdzieś znika. Gdzie..? Ano wypatrzyła bezpieczne dojście do jednego z mieszkań gdzieś na samej górze. Kilka tygodni zajęło jej zabijanie deskami drzwi i okien. I nie, nie zamierza tego miejsca nikomu pokazać.
~ Bardzo chciałaby mieć przyjaciela, ale co z tego? Sama zdaje sobie sprawę z faktu, że ona zwyczajnie nie nadaje się do przyjaźni z kimkolwiek.
~ Boi się białych psów. Tylko i wyłącznie białe psy są w stanie wzbudzić w niej lęk.
~ Tak! Pochodzi z Norwegii!
Kontakt: mail: fookingnightmeer@gmail.com .